poniedziałek, 3 lutego 2014

Papierosy na Ceracie cz.I:

Z każdą kolejną fajką spalamy też jakość naszej cery. Bardziej, niż nam się wydaje.

Niedawno na zajęciach rozmawialiśmy o rehabilitacji pacjenta po zawale czy przy innych chorobach sercowo-naczyniowych. Padło pytanie:
- Czy ktoś z was pali?
Siedzę cicho, bo papierosa w ustach nie miałam już od dłuższego czasu. Jednak życzliwy kolega dla urozmaicenia dyskusji szybko wskazał na mnie.
- Nie palę już od … (tutaj padła magiczna ilość tygodni, z których byłam bardzo dumna!) – szybko się wytłumaczyłam
- Dlaczego pani rzuciła? Musicie sobie uświadamiać takie rzeczy, będzie wam łatwiej rozmawiać z pacjentami.
- Bo przestały mi smakować.
Była to jedna z pierwszych odpowiedzi, która przyszła mi do głowy, ale nie jedyna. Reszta rzucających palenie znajomych jako powody podawało utrzymujący się brzydki zapach, chęć zaoszczędzenia czy ze względu na chłopaka. Co istotne, nikt nie wspomniał o miażdżycy, raku płuc czy innych jednostkach, o których mówią lekarze. Przecież jesteśmy młodzi! To nas nie dotyczy! To MNIE nie dotyczy!
Dzisiaj nie będę was straszyć przedwczesną śmiercią w męczarniach, nowotworach czy innych zjadających nas od środka potworach. Opowiem o tym drugim powodzie, dla którego postanowiłam przestać palić – zmarszczki!



Pewnie wiele z was nie raz widziało na ulicy osobę, której od razu przypisywało się etykietę zagorzałego palacza. Lekko czerwono-pomarańczowa cera, popielaty, blady lub szary ogólny wygląd skóry, sińce pod oczami, wymizerowanie i zwiększona ilość zmarszczek, tak właśnie wygląda papierosowa skóra.

Palenie papierosów jest obok działania promieniowania słonecznego, drugim egzogennym czynnikiem wpływającym na przedwczesne starzenie się. Pod wpływem związków zawartych w tytoniu zmniejsza się ukrwienie skóry doprowadzając do jej niedotlenienia. Tlen jest „pokarmem” dla komórek, a jeśli go nie ma to stają się niedożywione. Głodne! Same dobrze wiecie, że jak jesteśmy głodni nie czujemy się dobrze, nie tętnimy blaskiem i jesteśmy nieznośni dla wszystkich dookoła. Cóż,  przynajmniej ja tak mam. Czemu zatem dziwić się skórze gdy dochodzi do zaburzenia syntezy włókien kolagenowych?

Co poza tym?
Podczas palenia tworzą się wolne rodniki, które, w skrócie, niszczą naskórek i skórę właściwą. U palaczy stwierdzono znacznie niższy poziom witaminy A, która chroni przed działaniem wolnych rodników. Cera staje się naga i bezbronna. Poprzez obniżenie poziomu aktywnych estrogenów dochodzi do suchości skóry, atrofii naskórka co równa się większej podatności na powstawanie zmarszczek. Clue imprezy. Sama czynność zaciągania się, trzymania fajki w ustach wymusza pewną mimikę twarzy – w ten sposób tworzą się zmarszczki mimiczne. Nawet osoby z cerą naczynkową znajdą tutaj swoją niszę. Pod wpływem palenia szybciej rozszerzają się naczynka na policzkach, brodzie i nosie (inne cery niech się nie cieszą, was to też może dotyczyć). Należy też podkreślić, że zmiany wywołane przez dym tytoniowy mogą być nasilane przez promieniowanie słoneczne. Już nawet nie rozwodzę się nad innymi niemiłymi skutkami jak żółte szkliwo zębów czy przebarwienia płytki paznokciowe.
Trochę tego się nazbierało. Ale…

To nie jest też tak, że wypalisz jednego papierosa, a zmarszczki gęsto pokryją twoje czoło. Nie, nie, nie. Logiczna jest korelacja między paczkolatami (jeden paczkorok to wypalenie jednej paczki papierosów na dzień w ciągu roku) a przyspieszonym starzeniem się. Zatem trzeba trochę w życiu wypalić. Przy pięćdziesięciu paczkolatach prawdopodobieństwo powstania zmarszczek jest 4,7 razy większe niż u niepalących. Sporo, prawda?
Poza tym znaczenie ma także predyspozycja genetyczna. U jednych takie zmiany się pojawią, u innych nie muszą. Jednak czy warto ryzykować?
U młodych osób aktywnie palących między 20 a 39 rokiem życia zauważano mikroskopijne zmarszczki. Na pewno nie jest to jeszcze wiek „skóry palacza”. Wciąż jest szansa, aby oddalić widmo takiej przyszłości dla cery.

Nie paliłam dużo. Ba, nawet nie uważałam się za palaczkę. Jeden papieros na tydzień, przy emocjonalnych zawirowaniach kilka dziennie, czasem trochę więcej do alkoholu. To były zmienne okresy. Raz się kupowało paczkę, innym razem zapominało się o papierosach na dłuższy czas. Przyznaję, że wyjście na balkon z ciepłym kubkiem kawy rano i czerwonym winem po 12:00, dobrą piosenką w tle dopełnioną zaciągnięciem się czarnym djarumem było dla mnie przyjemnością wyższą. Pozwalającą na chwilę wyrwać się ponad kontury rzeczywistości. Nigdy nie traktowałam i nadal nie traktuję mojego palenia etykietą „nałóg”.
W końcu urosłam, dowiedziałam się co to trądzik, kwasy, retinoidy i inne magiczne mikstury. Zaczęłam stosować świadomą pielęgnację opartą między innymi na filtrach przeciwsłonecznych. W tym momencie pojawił się zgrzyt. Z jednej strony anty-UVA, z drugiej fajeczka. Byłam świadoma, że coś tu nie gra. Poza tym zauważałam związek między intensywnym paleniem na imprezie, a stanem pryszczy na brodzie następnego dnia. Koniec! Tyle! Chcę być konsekwentna w tym co robię!

Tadaaam! I tak oto doszłam do momentu gdy od ponad trzech miesięcy nie kupiłam paczki i nie chcę jej kupić.
Czy coś przez ten czas się zmieniło?
Mój chłopak (niepytany!) zauważył, że mam bardziej promienną i świeżą cerę. Muszę przyznać mu rację, choć w dużym stopniu przypisuję to działanie także Effeclarowi K. Widzę też, że nie męczę się tak szybko podczas biegania czy innego wysiłku fizycznego. A poza tym, oszczędzam, mogę kupić więcej szminek!

Podsumowując, aby zachować piękną, młodą i jędrną skórę istnieje prosty sposób – nie palić! Rzucić palenie! Jeśli jednak nie chcesz lub nie potrafisz się zmotywować do porzucenia codziennego dymka to zapraszam do następnego posta, w którym napiszę jakich zasad się trzymać w pielęgnacji skóry.


Czy któraś z Was pali lub rzuciła palenie? Jak sobie z tym radzicie i czy myślałyście o tym jakie ma to skutki dla naszej cery?

4 komentarze:

  1. Mam wrażenie, że papierosy jakoś do Ciebie nie pasują:)
    Pozdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wieeem, w dłoni leżały bardzo ładnie :D

      Usuń
  2. ja zaliczam sie do tych niepalących ;)

    OdpowiedzUsuń