środa, 19 lutego 2014

Papierosy na Ceracie cz.II


Jeśli nie chcesz rzucić palenia, to przynajmniej odpowiednio zadbaj o cerę.


30% - tylu Polaków tytułuje się palaczem. Jak można się domyślić mężczyźni wyprzedzają kobiety w tej grupie, ale i one nie są takie święte. Około 20% kobiet w Polsce pali i chociaż z roku na rok coraz mniej reprezentantek płci pięknej sięga po papierosa, to nadal jest grupa, do której mogę skierować tego posta. Nie liczę biernych palaczy, ale i oni powinni pamiętać, że także są narażeni na dym tytoniowy!

O wpływie palenia na naszą cerę i dlaczego postanowiłam pożegnać się z popalaniem pisałam ostatnio TUTAJ.
Najlepszą metodą prewencyjną zmarszczek palacza jest oczywiście rzucenie nałogu. Jednak co zrobić, jeśli jednak nie chcemy z tego zrezygnować? Czy można coś zrobić?
O tym właśnie dzisiaj wam pokrótce opowiem.



W rzeczywistości taką totalną i pełną pielęgnację może stosować każda z nas, której zmarszczki spędzają sen z powiek. Aczkolwiek dla palaczek każdy punkt jest ważny i nie ma zmiłuj, nie można sobie niczego odpuścić.

1. Solariom mówimy stanowczo NIE!
 Nigdy nie byłam w solarium. Nawet przed studniówką, gdy wśród moich koleżanek zaczął się szał na wakacyjną opaleniznę w środku zimy. Nie wiem czy daje to przyjemność czy pewność siebie, bo sama tego nie doświadczyłam i nie planuję doświadczać. Mam jednak dobrą znajomą, która dla poprawy nastroju wybiera się od czasu do czasu na sesję z UV.
Jeśli należysz do tego grona, to muszę z przykrością stwierdzić, że nie jest to najlepszy wybór. Po pierwsze, promieniowanie UV nie dość, że samo w sobie przyspiesza starzenie skóry, to dodatkowo potęguje spowodowane paleniem papierosów. Combo, które skutecznie oddali cię od wymarzonej, gładkiej i jędrnej skóry.


2. Słońce nie jest sprzymierzeńcem palaczy. Używaj filtrów!
 Przed promieniami słonecznymi należy się chronić. Chować lico pod kapeluszem w lecie, nosić ciemne okulary, nie leżakować na plaży od świtu do zmierzchu. Jednak aby nie skończyć jako odludek, zamknięty w czterech nieprzepuszczających światła ścianach (niestety okna odpadają, przez nie UVA przenika, skubaniec!) niebiosa zesłały nam filtry przeciwsłoneczne. Nie mówię o pierwszym lepszym kremiku nawilżającym z napisem na pół opakowania „ochrona przeciwsłoneczna” (po czym okazuje się, że to najwyżej może być SPF5) . Nawet SPF15 się nie łapie. Nie ten poziom, nie ten kaliber. Na ciebie, moja Droga, czeka półka w aptece lub drogerii o szerokim asortymencie dermokosmetyków, a na niej specjalistyczne kremy z wysoką ochroną. Szukaj tych z najwyższą obiecywaną protekcją, czyli SPF50 + i zwracaj uwagę na UVA (to promieniowanie szczególnie cię powinno interesować jeśli chcesz zapomnieć o zmarszczkach na dłuższy czas). Na szczęście wiele firm produkuje takie kosmetyki coraz bardziej je ulepszając. Zatem jest w czym wybierać. Osobiście polecam dwa sprawdzone przeze mnie: Vichy, Capital Soleil, emulsja matująca SPF 50 i Bioderma, Photoderm AR SPF50+/UVA 33.


3. Skórze brakuje tlenu. Zaprzyjaźnij się z Q10!
 Z Q10? Dokładniej z koenzymem Q10, ubichinonem, który naturalnie występuje w komórkach naszego organizmu. Oprócz tego, że bierze udział w procesach energetycznych, to stosowany miejscowo na skórę ma wiele ciekawych właściwości. Może zahamować utratę kwasu hialuronowego i podziały komórkowe, będące objawami fizjologicznego starzenia się skóry. Dodatkowo opóźnia rozpad kolagenu stymulowany przez UVA. Kolejne combo! Akurat dzisiaj, gdy na chwilę wyłączyłam się podczas seminarium, przeczytałam dość ciekawe badanie z kremem Eucerin Q10 AntiWrinkle i jeśli miałabym po coś sięgać, to byłby to właśnie produkt z tej serii. Wyniki po sześciomiesięcznym stosowaniu były dla mnie zaskoczeniem! (jeśli któraś z was stosowała, to będę wdzięczna za szczerą opinię)


4. Antyoksydanty nie tylko w kremach. Łykaj witaminy!
 W związku z paleniem wytwarza się więcej wolnych rodników, a one niszczą wszystko to, co pozwala nam marzyć o idealnej buzi za 20 lat. Szukaj suplementów z witaminami A,C i E, a także tych w pożywieniu. Ja ostatnio nie mogę odczepić się od granatów.


5. Nawilżaj od zewnątrz i od środka. Zacznij nosić ze sobą butelkę!
 Nakładaj na co dzień kremy nawilżające i unikaj tych kosmetyków, które mogą wysuszyć twoją skórę. Przede wszystkim nie zapomnij o piciu wody. Dorosła osoba w ciągu doby powinna wypijać 2,5 l obojętnych płynów. Nie ma znaczenia czy chce ci się pić czy nie. Wiedziałaś, że wzmożone pragnienie nie jest objawem obniżonego nawodnienia, ale już mocnego odwodnienia? Zatem rób wszystko, aby do takiej sytuacji nie dopuścić. Najłatwiej przekonać się do regularnego picia nosząc ze sobą wszędzie butelkę wody. Moja ulubiona Cisowianka jest wszędzie tam gdzie ja (żadna inna mi aż tak nie smakuje i ma niski poziom sodu!).


Przedstawiłam pięć najprostszych zasad, które wprowadzone w życie mogą opóźnić starzenie spowodowane paleniem papierosów. Niestety tylko opóźnić, a nie całkowicie mu zapobiec.

Czy stosujecie się do tych zasad? A może dodałybyście jeszcze parę własnych?

4 komentarze:

  1. Ja na szczęście mam etap papierosowy za sobą, ale tamtego czasu miałam okropny problem z cerą. Ziemisty kolor i żółte zęby, to była moja zmora .

    OdpowiedzUsuń
  2. Aua, etap papierosowy. Jarałam z nudów w pracy, potem rzuciłam robotę razem z fajkami, pogłębiały moje ówczesne problemy ze zdrowiem. Cieszę się, bo w sumie głupio byłoby zacząć i się wciągnąć na cacy, jak sobie przypomnę, że był czas, gdy pierwszy co po przebudzeniu to był papieros, to aż mnie ciarki z obrzydzenia przechodzą. Tak, tak, psychiczny wstręt to najskuteczniejsza broń :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, no i dodałabym zdrową dietę, bo to podstawa wszystkiego!

      Usuń
  3. przez 7 lat studiów mieszkałam na stancji z samymi palaczami. nie nauczyłam się palić jako jedyna :)

    OdpowiedzUsuń